Kandydatów na stanowisko selekcjonera "Lwów Terangi” było aż 25. Polak, w wyścigu o trenerski stołek, wyprzedził wiele sław: Holendra Ruuda Gullita, Francuzów: Philippe'a Troussiera, Bernarda Lamę, Claude'a Leroy'a, Nigeryjczyka Stephena Keshi. Mówiło się nawet o selekcjonerze mistrzów świata Marcello Lippim! W końcu jednak senegalscy działacze stwierdzili, że najlepszy będzie Kasperczak.
Dlaczego? Bo to człowiek, który cieszy się w Afryce ogromnym uznaniem. Był świetnym piłkarzem, a z każdą prowadzoną przez siebie jedenastką odnosił sukcesy. A tego bardzo
potrzeba reprezentacji Senegalu. Od czasu mistrzostw świata cztery lata temu ta drużyna nie odniosła żadnych sukcesów. Kasperczak ma to zmienić.
Polak ma zdyscyplinować piłkarzy grających w europejskich klubach. Właśnie z tym największe problemy mieli poprzedni szkoleniowcy, Francuz Guy Stephan i Senegalczyk Abdoulaye Sarr. Z wyboru
Kasperczaka cieszą się zawodnicy. Najbardziej Aliou Cisse.
"Lepszego wyboru być nie mogło! Z trenerem Kasperczakiem zetknąłem się w Lille. Jako 16-latka wprowadzał mnie do pierwszego zespołu. Wiele mu zawdzięczam. To prawdziwy
profesjonalista, który o futbolu wie wszystko. Jest jednym z najlepszych szkoleniowców, z jakimi pracowałem" - chwali polskiego trenera obrońca Portsmouth.
"On ma nas poprowadzić do zdobycia Pucharu Narodów Afryki w 2008, a potem do mistrzostw świata" - dodaje afrykański piłkarz.
Sukcesy Kasperczaka w Afryce:
1994 r. - 3. miejsce w Pucharze Narodów Afryki z Wybrzeżem Kości Słoniowej
1996 r. - 2. miejsce w PNA z Tunezją
1998 r. - awans i występy z reprezentacją Tunezji w mistrzostwach świata
2002 r. - 4. miejsce w PNA z Mali