Dziennik Gazeta Prawana logo

Siatkarze muszą przegrać, żeby... awansować!

12 października 2007, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Absurd nie z tej ziemi. Polscy siatkarze, żeby awansować do finału Ligi Światowej, będą musieli... celowo przegrać seta, albo nawet dwa w weekendowym dwumeczu z Japonią. Jak to możliwe? Z powodu idiotycznych przepisów.

Zwykle w siatkówce decyduje bilans setów. Tak będzie na jesiennych mistrzostwach świata. Ale federacja siatkarska uznała, że w Lidze Światowej ważniejsze będą tzw. małe punkty, czyli punkty, które zdobywa się w meczu. I dlatego Polacy muszą odrobić około 40 punktów straty do liderów grupy, Serbów i Czarnogórców. W normalnej sytuacji to Polska by prowadziła, bo ma tyle samo punktów co oni, ale lepszy stosunek setów.

Dziwne przepisy prowadzą do kuriozalnej sytuacji. Gdy na przykład w niedzielę w trzecim secie meczu z Japończykami Polakom będzie brakowało do Serbów już tylko sześć małych punktów, a pod koniec seta okaże się, że da się odrobić tylko pięć, naszym zawodnikom opłaci się przegrać seta, oczywiście jak najniżej. I w następnym secie rzucić się do odrabiania strat.

Jeśli i wtedy się nie uda, znowu będzie warto oddać seta, żeby mieć ostatnią szansę w tie-breaku, czyli w decydującym secie!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj