Serbia i Czarnogóra pokonała USA gładko 3:0. W pierwszym i trzecim secie Amerykanie zdobyli po 23 punkty, niestety dla nas w drugim secie przegrali aż 15:25. A to oznacza, że Polskę w meczu z Japonią czeka niemal niewykonalne zadanie. Żeby wyprzedzić Serbów i Czarnogórców, musimy wygrać z Japonią w trzech setach i możemy w nich stracić najwyżej 38 punktów.
Oczywiście, jest możliwe pokonanie Japończyków w trzech setach 25:13, 25:13, 25:12. Ale szanse na takie rozwiązanie są tylko iluzoryczne. Nasi siatkarze musieliby wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, a rywale powinni zagrać wyjątkowo słabo.
Jeśli nie zdarzy się cud i nie wygramy tak wysoko ostatnią szansą na udział w turnieju finałowym w Moskwie jest otrzymanie dzikiej karty. O tym jednak nie decydują żadne tabele i wyniki, a... prezes Międzynarodowej Federacji Siatkówki Ruben Acosta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|