Bieg nie ma klasycznej linii mety
Trzy tygodnie po rekordowym półmaratonie, w którym wystartowało 14 tysięcy osób, biegacze znów opanują stolicę Wielkopolski. Formuła i idea Wings For Life nie zmieniła się od pierwszej edycji. "Biegamy dla tych, którzy biec nie mogą" - takie motto od początku przyświeca organizatorom i uczestnikom zawodów. Całkowity dochód z wpisowego - 150 złotych od osoby - przeznaczony jest na rozwój badań nad uszkodzeniami rdzenia kręgowego.
To jest inny bieg niż wszystkie, bowiem nie ma w nim klasycznej linii mety. Finiszem dla jego uczestników jest specjalny samochód, który wyruszy na trasę dokładnie o 13.30, czyli pół godziny po starcie zawodników. Auto początkowo pojedzie z prędkością 14 km/h, ale potem, co pół godziny, będzie systematycznie przyspieszać o jeden kilometr. Wynikiem dla biegaczy jest nie czas, ale pokonany dystans.
Trasa tegorocznego Wings For Life została zmieniona
Za kierownicą auta pościgowego zasiądzie Małysz, który towarzyszy imprezie od pierwszej edycji. W premierowej odsłonie sam pobiegł i pokonał dystans ok. 19 km, a rok później w miejscu, gdzie ukończył rywalizację, przybijał "piątki" innym uczestnikom. Od trzeciej edycji znakomity przed laty skoczek narciarski samochodem ściga uczestników biegu, a dzięki jego stałej obecności, "Wings For Life World Run" cieszy się w Polsce niesamowitą popularnością. Pakiet startowy trudniej jest zdobyć niż bilet na koncert najpopularniejszych gwiazd muzyki.
Sprzedaż pakietów trwała nieco dłużej niż w poprzednich latach, ok. półtorej godziny. Nie ze względu na to, że nie było chętnych, tylko dlatego, że wdrożyliśmy systemem kolejkowy i trwało to po prostu dłużej. A chętnych na pakiety było natomiast ponad 30 tysięcy osób - powiedziała Anna Gołdyńska z biura prasowego zawodów.
Jak dodała, na uczestników na pierwszych 10 kilometrach czeka nieco inna trasa. Zawodnicy pobiegną m.in. przez Rondo Kaponiera, ulicą Niepodległości, a następnie wzdłuż Cytadeli i wrócą do centrum, a następnie ulicami Bukowską i Grunwaldzką będą zmierzać na zachodnie peryferie miasta.
Myślę, że jest ona bardziej atrakcyjne, bo wiedzie m.in. przez centrum, nie jest trudna, nie ma szalonych podbiegów. Dla większości uczestników łatwiejszy będzie też powrót na start do miasteczka biegowego - wyjaśniła.
Aplikacja pomoże biegaczom na całym świecie
Wings For Life World Run to impreza o charakterze międzynarodowym, a stolica Wielkopolski jest jednym z sześciu miast w Europie, w której odbędzie się tzw. bieg flagowy. Zawodnicy punktualnie o godz. 13 (czasu środkowoeuropejskiego) rozpoczną rywalizację także w Wiedniu, Monachium, Lublanie, szwajcarskim Zugu oraz holenderskiej Bredzie. W pierwszych edycjach tych lokalizacji było ponad 30 i to na niemal wszystkich kontynentach. Miało to swój urok, bowiem w Azji biegacze startowali późnym wieczorem, podczas gdy w Ameryce Północnej czy Południowej dopiero wschodziło słońce.
Tym, którym nie udało się kupić biletu na start w stolicy Wielkopolski, z pomocą przyszły nowoczesne technologie. Od kilku lat biegacze na całym świecie przy użyciu specjalnej aplikacji mogą rywalizować w dowolnym miejscu, nawet... wokół własnego domu. W Polsce można wystartować w większej grupie nie tylko w dużych miastach, jak Łódź, Warszawa, Kraków czy Katowice, ale także m.in. w Mikołajkach, Łowiczu, Wyszkowie, Czersku, Lubrańcu, Tczewie czy Namysłowie. Opłata wynosi 80 zł, a swoich głosów motywacyjnych użyczyli Małysz oraz aktor Bartłomiej Topa.
Tych lokalizacji, gdzie ludzie sami się zorganizowali w duże grupy, mamy w kraju już 43, rok temu było ich 28. Liczymy, że w Polsce, wraz z uczestnikami biegu flagowego w Poznaniu, wystartuje 20 tysięcy osób, a na całym świecie - ok. 300 tysięcy. Zapisywać można się do niedzieli do godz. 12 - poinformowała Gołdyńska.
Sportowcy na starcie Wings For Life
Z imprezą od wielu lat związani są byli i obecni znakomici sportowcy. Udział w biegu zapowiedzieli m.in. lekkoatleci Joanna Jóźwik, Natalia Bukowiecka, Marcin Lewandowski, narciarz Andrzej Bargiel, łyżwiarz Michał Niewiński, a także siatkarz Jakub Kochanowski, pod warunkiem, że jego klub Projekt Warszawa do tego czasu zakończy rozgrywki.
We wszystkich edycjach od 2014 roku w Wings For Life World Run wystartowało ponad 1,8 mln osób z blisko 200 krajów, którzy łącznie przebiegli 16,5 mln km. Na leczenie zebrano 60,5 mln euro.