Dziennik Gazeta Prawana logo

Małysz porównał Tomasiaka do Żyły, ale... sprzed 25 lat. "Ma niesamowitego kopa"

9 lutego 2026, 22:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Małysz porównał Tomasiaka do Żyły, ale... sprzed 25 lat. "Ma niesamowitego kopa"
Małysz porównał Tomasiaka do Żyły, ale... sprzed 25 lat. "Ma niesamowitego kopa"/PAP
To był wspaniały dzień dla polskich skoków narciarskich. Mało kto wierzył, że biało-czerwoni z igrzysk olimpijskich we Włoszech wrócą do kraju z medalem w tej konkurencji. Kacper Tomasiak sprawił wielką sensację i w konkursie na skoczni normalnej zajął drugie miejsce. Po zawodach radości nie krył Adam Małysz. "Ma naprawdę niesamowitego kopa. Jest poukładany i ma bardzo silną psychikę" - powiedział o 19-letnim zawodniku prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

"Sodówka" nie grozi Tomasiakowi

Małysz dopatrując się technicznych podobieństw przyrównał Tomasiaka do Piotra Żyły, ale... sprzed 25 lat. Przyznał, że nie obawia się, że olbrzymi sukces źle wpłynie na 19-latka.

On pochodzi z bardzo fajnej rodziny. Rodzina naprawdę go bardzo mocno wspiera. Tata jest trenerem - powiedział czterokrotny medalista olimpijski, który zawody oglądał w towarzystwie ministra sportu Jakuba Rutnickiego.

W Polsce jest wiele talentów na miarę Tomasiaka

Małysz zaznaczył, że ważne jest też zaufanie do trenera kadry Macieja Maciusiaka. Jeśli on coś zakłada, to trzeba po prostu w to iść w ciemno, a rozliczyć dopiero po starcie - dodał w rozmowie z Eurosportem.

Małysz przyznał, że w Polsce jest kilku utalentowanych zawodników pokroju Tomasiaka, którzy muszą tylko uwierzyć, że można odnieść sukces. A myślę, że po tym co zrobił Kacper, to będą jeszcze bardziej o tym myśleć i chcieć być w takich miejscach - uzupełnił.

Tomasiak następcą Stocha

Prezes PZN wyraził zadowolenie, iż w polskiej kadrze jest sztafeta doskonałych skoczków. Jeśli jeden z nich - wspomniał o Kamilu Stochu - kończy karierę, to pokazuje się jego następca.

Za mną poszedł Kamil, Piotrek, Dawid i Maciek. To była super drużyna. Marzę o tym, żeby to powróciło - podsumował Małysz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŁzy Świątek na Wimbledonie. Rozpłakała się po meczu z Townsend »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj