W ostatnim treningu najszybszy był Michael Schumacher, który w niedzielnym wyścigu będzie starał się zniwelować 10-punktową stratę do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Formuły 1 Fernando Alonso.
Kubica przegrał jeszcze tylko właśnie z liderem oraz z Giancarlo Fisichellą. Różnice były jednak minimalne. Polak osiągnął czas gorszy od Włocha o... jedną tysięczną sekundy.
Czy to oznacza, że plany Kubicy przed kwalifikacjami się spełnią? "Pierwsza dziesiątka w kwalifikacjach zwiększy moje szanse na ukończenie wyścigu w punktowanej ósemce" - tłumaczy Polak. Jednak osiągnięcie tego nie będzie dla niego proste. "Tor pod Stambułem to kolejny nowy dla mnie obiekt. W zeszłym roku oglądałem Grand Prix Turcji w telewizji" - wyjaśnia Kubica.
Wczoraj polski kierowca zapoznawał się z torem pod Stambułem. Podczas treningów nie szarżował - oszczędzał opony i silnik. Na pierwszym treningu nie został sklasyfikowany, a na drugim zajął 17. miejsce.
"Cechą charakterystyczną Istanbul Park są duże różnice wysokości, jest tu sporo podjazdów i zjazdów, jedzie się tutaj trochę jak w kolejce górskiej w wesołym miasteczku" - relacjonuje swoje obserwacje Kubica. "Część zakrętów jest <ślepa> - przy wejściu nie widać na przykład punktu, w którym trzeba dojść do wewnętrznej. Osobne wyzwanie to słynny Zakręt 8, dość wyboisty i bardzo szybki łuk składający się tak naprawdę z czterech osobnych zakrętów o różnych promieniach"- dodaje.