Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica walczy o najlepsze miejsce startowe

12 października 2007, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Apetyty rosną! Kubica był czwarty w ostatnim treningu przed wyścigiem o Grand Prix Turcji Formuły 1. W kwalifikacjach Polak jest już w pierwszej dziesiątce.

W ostatnim treningu najszybszy był Michael Schumacher, który w niedzielnym wyścigu będzie starał się zniwelować 10-punktową stratę do prowadzącego w klasyfikacji generalnej Formuły 1 Fernando Alonso.

Kubica przegrał jeszcze tylko właśnie z liderem oraz z Giancarlo Fisichellą. Różnice były jednak minimalne. Polak osiągnął czas gorszy od Włocha o... jedną tysięczną sekundy.

Czy to oznacza, że plany Kubicy przed kwalifikacjami się spełnią? "Pierwsza dziesiątka w kwalifikacjach zwiększy moje szanse na ukończenie wyścigu w punktowanej ósemce" - tłumaczy Polak. Jednak osiągnięcie tego nie będzie dla niego proste. "Tor pod Stambułem to kolejny nowy dla mnie obiekt. W zeszłym roku oglądałem Grand Prix Turcji w telewizji" - wyjaśnia Kubica.

Wczoraj polski kierowca zapoznawał się z torem pod Stambułem. Podczas treningów nie szarżował - oszczędzał opony i silnik. Na pierwszym treningu nie został sklasyfikowany, a na drugim zajął 17. miejsce.

"Cechą charakterystyczną Istanbul Park są duże różnice wysokości, jest tu sporo podjazdów i zjazdów, jedzie się tutaj trochę jak w kolejce górskiej w wesołym miasteczku" - relacjonuje swoje obserwacje Kubica. "Część zakrętów jest <ślepa> - przy wejściu nie widać na przykład punktu, w którym trzeba dojść do wewnętrznej. Osobne wyzwanie to słynny Zakręt 8, dość wyboisty i bardzo szybki łuk składający się tak naprawdę z czterech osobnych zakrętów o różnych promieniach"- dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj