W piątek polskie zawodniczki przegrały 0:3 (18:25, 24:26, 18:25) z Japonkami, a w sobotę z Rosjankami 2:3 (16:25, 30:28, 16:25, 26:24, 6:15). Dziś wlały im Koreanki 2:3 (25:23, 10:25, 25:19, 22:25, 9:15).
Pierwszy set był wyrównany, ale w końcówce wiecej szczęścia miały Polki i to one wygrały partię. W drugim Koreanki rozbiły nasze "złotka".
Podopieczne Andrzeja Niemczyka zagrały fatalnie. Zdobyły zaledwie 10 punktów! W trzeciej partii aż do drugiej przerwy technicznej prowadziły Koreanki, ale różnica punktów była niewielka, Polki zdołały ją odrobić i wygrać seta. W czwartej i piątej partii nasze zawodniczki walczyły ambitnie, ale tylko na początku. Potem, gdy rywalki osiągały kilka punktów przewagi, Polki odpuszczały.
W ten sposób polskie siatkarki uległy najsłabszemu zespołowi tegorocznej GP, a Koreanki odnotowały swoje pierwsze zwycięstwo.