Czuje niezmiernie mocną więź z Juventusem i właśnie dlatego został w klubie. "Decyzję podjąłem błyskawicznie" - zwierza się DZIENNIKOWI Alessandro Del Piero, gwiazda włoskiego klubu.
Zapewnia, że jeszcze długo będzie go można oglądać w akcji. "Mam jeszcze zbyt dużą ochotę do gry" - mówi Del Piero. "Na razie jeszcze nie myślę, co będę robił po zakończeniu kariery. O swoją przyszłość bardziej się martwiłem, gdy miałem 20 lat" - zwierza się piłkarz. I tajemniczo dodaje, że może kiedyś będzie... menedżerem klubu.
Jak się okazuje, jego wierność została doceniona. W zamian został okrzyknięty "samurajem". "Podoba mi się, jestem wielkim miłośnikiem Orientu. Zaczął mnie tak nazywać mój kolega Lapo Elkan, który jest jednym z właścicieli Juve. Dlaczego właśnie <samuraj>? Bo jest wierny swojemu panu" - zdradza DZIENNIKOWI Del Piero.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|