Dziennik Gazeta Prawana logo

Skoczek kończy karierę, bo chce jeść

12 października 2007, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Daniel Forfang, norweski skoczek narciarski, kończy karierę. Swoją decyzję tłumaczy tym, że chce normalnie żyć: "Nie da się przeżyć jedząc pół jabłka na śniadanie i kawałek chrupka na kolację".

Forfang już w styczniu zwrócił się do związku narciarskiego z prośbą o pomoc psychologa i technologa żywienia. Odpowiedź otrzymał dopiero w sierpniu! Uznał więc, że nie warto skakać dla ludzi, którzy nie dbają o swoich zawodników.

"Ostatnie trzy lata to bezustanna presja odchudzania się i kontrolowania wagi" - wyznaje zawodnik. W wywiadzie opowiedział, że miał ścisłą dietę, której nie wytrzymał. Jaki jest w sprawie udział związku? Kierownik norweskiej ekipy, Clas Brede Brathen, jest zaskoczony wyznaniem sportowca. "Musiało zajść jakieś nieporozumienie" - stwierdził i dodał, że był przekonany, że Forfang otrzymał pomoc.

Eksperci są jednomyślni - gdyby skoczek dostał wsparcie w odpowiednim momencie, nie musiałby rezygnować. "Działacze związku nie mogą koncentrować się tylko na wadze ciała i odżywianiu" - stwierdził Espen Bredesen, mistrz olimpijski z Lillehammer.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj