Na nic przeniesienie drużyny pod Łódź. Piłkarze Pogoni i tak słabo grali w lidze, więc prezes klubu pozwolił im wrócić do Szczecina. Od dawna chcieli tam mieszkać, bo... brakowało im seksu.
Piłkarze pojadą do Szczecina zaraz po meczu z Wisłą w Krakowie. Prezes Pogoni Szczecin Antoni Ptak wycofał się z pomysłu skoszarowania drużyny w Gutowie Małym pod Łodzią. Swoją decyzją wywołał sprzeciw kibiców, którzy w meczach rozgrywanych w Szczecinie nie dopingowali swojej drużyny. Na znak protestu z Pogonią pożegnał się pomocnik Grzegorz Matlak.
Z kolei Brazylijczycy grający w Pogoni od dawna narzekali na brak rozrywek. Skarżyli się, że poza meczami nie mają żadnych zajęć. Stąd podobno brała się frustracja, dużo kartek i mało goli w meczach Orange Ekstraklasy. Jest nadzieja, że niedługo wszystko zmieni się na lepsze. Drużyna wraca do Szczecina, a "canarinhos" będą mieli nieoficjalne pozwolenie od klubu na chwile rozrywki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl