Koszykarze Turcji i Litwy przeżyli chwilę grozy. Podczas ich meczu na mistrzostwach świata w Japonii zatrzęsła się hala. Przez miasto, w którym rozgrywane są zawody, przeszło trzęsienie ziemi.
Wstrząsy o mocy 4,8 w skali Richtera przeszły przez Saitamę, w czasie gdy na parkiecie walczyły reprezentacje Turcji i Litwy. Na szczęście żadnemu z koszykarzy ani
kibicom nic się nie stało.
W spotkaniu trwała akurat przerwa, więc żadna z ekip nie może mieć pretensji o to, że trzęsienie miało wpływ na przebieg meczu. Był on bardzo zacięty i zakończył się po dogrywce wygraną Turcji. Można powiedzieć, że to było podwójne trzęsienie. Porażka faworyzowanych Litwinów jest dużą niespodzianką.
W spotkaniu trwała akurat przerwa, więc żadna z ekip nie może mieć pretensji o to, że trzęsienie miało wpływ na przebieg meczu. Był on bardzo zacięty i zakończył się po dogrywce wygraną Turcji. Można powiedzieć, że to było podwójne trzęsienie. Porażka faworyzowanych Litwinów jest dużą niespodzianką.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|