Wyglądało to bardzo groźnie. Z trasy specjalnej na Rajdzie Wisły z ogromną prędkością wypadł Peugeot 206. Samochód dachował. Obaj rajdowcy trafili do szpitala.
Jarosław Nowakowski i Andrzej Kajanek, którzy jechali autem, są mocno poobijani. Lekarze podejrzewają też u nich wstrząśnienie mózgu. Obaj poleżą w szpitalu przynajmniej do jutra.
Po pół godzinie rajd został wznowiony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl