Frederic Kanoute, gwiazdor FC Sevilla, nigdy już nie zagra w hiszpańskim klubie. Bo działacze Sevilli umieścili na koszulkach reklamy zakładów bukmacherskich. A gry w takich strojach zabrania piłkarzowi religia.
Hiszpański zespół podpisał kontrakt z firmą bukmacherską 888.com jeszcze przed meczem o Superpuchar Europy, w którym FC Sevilla wygrała z Barceloną 3:0. Kanoute zagrał z Barcą, ale przez całe spotkanie miał zaklejoną nazwę reklamodawcy. Sumienie gryzło go tak bardzo, że kilka dni później postanowił odejść z Sevilli.
"Hazard to dzieło szatana. Nie mogę występować z tą reklamą na koszulce, bo zabrania mi tego Koran" - wyjaśnił napastnik hiszpańskiego klubu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|