Włoski piłkarz Marco Materazzi wreszcie przyznał się, co powiedział Zinedine'owi Zidane'owi, że tamten walnął go z byka podczas finału mundialu. Włoch zażyczył sobie nocy z siostrą rywala.
"Otarłem się kilka razy o jego koszulkę" - przyznał Materazzi. Gdy Zidane poirytowany zaczął ironizować, że da Włochowi koszulkę, ale dopiero po meczu, ten odparł: "Wolę twoją siostrę". Wtedy Zidane nie wytrzymał i uderzył Włocha.
Materazzi przyznał się dopiero po kilku miesiącach od pamiętnego finału mistrzostw świata. Komentatorzy twierdzą, że dlatego zaczął mówić, bo dzisiaj Włosi grają z Francją mecz w eliminacjach do mistrzostw Europy i Materazzi znów chce sprowokować rywali. Zwłaszcza, że po całej awanturze, piłkarz ma zakaz gry w dwóch meczach.
Jednak Włoch nie mówi całej prawdy. Bo analizy ruchów warg jasno pokazują, że oprócz rozmowy o siostrze, Materazzi zbluzgał Zidane'a.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|