O tym, że alkohol szkodzi sportowcom widomo od dawna. Jednak rosyjska lekkoatletka myślała, że jak będzie go wcierać w skóre, zamiast wlewać w gardło, to nie wpłynie to na jej formę. Pomyliła się.
Mistrzyni świata i rekordzistka świata w biegu na 400 metrów przez płotki, Julia Pieczonkina przyznała, że zrujnowała sobie sezon, stosując zbyt wiele... alkoholowych
kompresów na ciało. "Spaliłam sobie skórę. Przesadziłam z okładami nasączonymi wódką. Przez to musiałam zrezygnować z większej części
sezonu" - powiedziała załamana Pieczonkina.
28-letnia zawodniczka teraz zamiast trenować leczy się. Na szczęście już nie alkoholem. Jak zapewnia, na wódkę nie może patrzeć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|