Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener siatkarek uciekł do szpitala

12 października 2007, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trener polskich siatkarek upiera się, że nie złożył rezygnacji, jak to ogłosili działacze siatkarskiego związku. Zaskoczeni szefowie chcą wyjaśnić sprawę, ale Andrzej Niemczyk poinformował ich, że idzie do szpitala i wyłączył telefon.

Niemczyk miał zrezygnować po kłótni z Małgorzatą Glinką i kolejnej kompromitującej porażce kadry. Jednak nikt nie chciał komentować tej decyzji. Sprawa miała być wyjaśniona po powrocie kadry z Japonii.

Ale to nie będzie łatwe. Wczoraj Niemczyk zadzwonił do związku i poinformował, że idzie do szpitala. Nie wiadomo, co mu dolega, jak długo, a nawet gdzie będzie się leczył. Następnych telefonów już nie odbierał.

"Jeśli w czwartek trener Niemczyk nie przyjdzie na rozmowę do związku, to niech chociaż przyśle jakieś zwolnienie, że rzeczywiście coś mu dolega. A jak nie, to trzeba coś z tym zrobić. Rozwiązać kontrakt? Nie będziemy dłużej bawić się ciuciubabkę, bo z dramatu reprezentacji zrobił się cyrk" - mówi zdenerwowany prezes związku Mirosław Przedpełski.

Działacze są w trudnej sytuacji, bo Niemczyk ma ważny kontrakt aż do igrzysk w Pekinie w 2008 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj