"Zostałem rzucony na głęboką wodę, ale liczę, że utrzymam się na powierzchni" - zapewnia Ireneusz Kłos. Nowy trener reprezentacji Polski siatkarek chce, by do kadry wróciła Małgorzata Glinka, ale zawodniczka na razie milczy.
46-letni Kłos na trenerskiej ławce zastąpił Andrzeja Niemczyka, którego był asystentem. "Liczyłem się z tym, że będę następcą Andrzeja, ale nie spodziewałem się,
że przejmę reprezentację tak szybko i w takich okolicznościach. Miało to nastąpić dopiero po igrzyskach olimpijskich w Pekinie" - zdradza Kłos.
Kłos do kadry powołał trzy nowe zawodniczki: Magdalenę Saad, Paulinę Maj i Dorotę Ściurkę. Nowy opiekun naszej kadry liczy też, że do jego drużyny dołączy wyrzucona przez Niemczyka Małgorzata Glinka. "Mam cichą nadzieję, że uda się nakłonić Gosię do powrotu do reprezentacji jeszcze przed mistrzostwami świata" - mówi trener reprezentacji Polski. Sama zainteresowana na razie nie podjęła decyzji.
Nowy szkoleniowiec spotka się z siatkarkami już w poniedziałek. "Rozpoczynamy przygotowania do turnieju kwalifikacyjnego Grand Prix. Od poniedziałku przez sześć dni będziemy trenować w Kędzierzynie Koźlu. Później przeniesiemy się do Szczyrku" - zakończył selekcjoner.
Kłos do kadry powołał trzy nowe zawodniczki: Magdalenę Saad, Paulinę Maj i Dorotę Ściurkę. Nowy opiekun naszej kadry liczy też, że do jego drużyny dołączy wyrzucona przez Niemczyka Małgorzata Glinka. "Mam cichą nadzieję, że uda się nakłonić Gosię do powrotu do reprezentacji jeszcze przed mistrzostwami świata" - mówi trener reprezentacji Polski. Sama zainteresowana na razie nie podjęła decyzji.
Nowy szkoleniowiec spotka się z siatkarkami już w poniedziałek. "Rozpoczynamy przygotowania do turnieju kwalifikacyjnego Grand Prix. Od poniedziałku przez sześć dni będziemy trenować w Kędzierzynie Koźlu. Później przeniesiemy się do Szczyrku" - zakończył selekcjoner.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|