Zakład, który maluje kaski sportowców, pęka od zamówień słynnych sportowców. Klientami, oprócz Kubicy, są m.in. kierowcy rajdowi - Leszek Kuzaj i Maciej Wisławski.
Wykonanie jednej grafiki zajmuje od dwóch do trzech tygodni. Najpierw projekty powstają w komputerze, potem kilka propozycji wysyłanych jest do naszego kierowcy. Następnie Robert wybiera ten, który mu się najbardziej podoba. Polakierowanie kasku kosztuje, w zależności od stopnia wzoru, od 300 do 400 euro.
Kask to jedno. Gdy opuścisz przyłbicę, będziesz wyglądać jak Kubica. Ale jeśli chcesz w pełni upodobnić się do kierowcy F1, musisz kupić sobie bolid. Taka maszyna to już większy wydatek. Nawet 5 mln euro, czyli 20 mln złotych.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
