Jure Bogataj, zamiast startować na skoczni, leży w szpitalu. 21-letni skoczek ze Słowenii ma pękniętą podstawę czaszki. Miał fatalne lądowanie po skoku z... balkonu.
Młody Słoweniec spadł z trzech metrów. Nie wiadomo, dlaczego wyskoczył z balkonu. Wiadomo, że w tym sezonie na skoczni "Bogi" już się nie pojawi.
Słoweniec zadebiutował w Pucharze Świata dwa lata temu, w czeskim Libercu. Podczas tegorocznej edycji Letniej Grand Prix wystąpił tylko raz, w Kranju, gdzie mimo słabej obsady zajął dopiero 29. miejsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|