Piłkarze z Krakowa przyjechali do Łęcznej z chęcią zrewanżowania się za pucharową wpadkę z Iraklisem Saloniki. Jednak niespodziewanie to gospodarze zdobyli pierwsi gola. W 20. minucie po
strzale Andrzeja Kubicy bramkarz Wisły Mariusz Pawełek musiał wyciągać piłkę z siatki. Radość na trybunach stadionu w Łęcznej nie trwała długo. Do wyrównania doprowadził 13 minut
później Dariusz Dudka.
Przez cały mecz to krakowianie prowadzili grę a, gospodarze tylko się bronili. Ale tego dnia świetnie w bramce Górnika spisywał się Przemysław Tytoń. Kibice gospodarzy zamarli, gdy w
drugiej połowie ich ulubieniec doznał kontuzji i zszedł z boiska.,Jednak jego zmiennik Piotr Leciejewski również spisywał się bardzo dobrze. W 78. minucie z boiska za czerwoną kartkę
wyleciał Veljko Nikitović. Wisła jednak nie wykorzystała przewagi jednego zawodnika i mecz zakończył się remisem.
Nie zawiodła Legia. Piłkarze Dariusza Wdowczyka po słabym początku sezonu chyba wreszcie przebudzili się. Dziś na własnym boisku rozgromili Wisłę z Płocka aż 5:0. Legioniści zagrali
skutecznie w ataku i bezbłędnie w obronie. Tym samym gospodarzom udał się rewanż za Superpuchar Polski, w którym lepsi byli "Nafciarze".
Górnik Łęczna - Wisła Kraków 1:1 (1:1)
Bramki: Kubica (20') - Dudka (33')
Legia Warszawa - Wisła Płock 5:0 (2:0)
Bramki: Elton (4'), Janczyk (19'), Roger (51'), Radović (76'), Kiełbowicz (89')