O tym, że rumuński szkoleniowiec może zostać zwolniony, pisano po każdym słabszym meczu Wisły. Cierpliwość właściciela krakowskiego klubu Bogusława Cupiała w końcu się wyczerpała. Szalę goryczy przelały wydarzenia z ostatnich kilkunastu dni: przegrana w meczu I rundy Pucharu UEFA z Iraklisem Saloniki i dwa z rzędu remisy w lidze.

Dan Petrescu był świetnym piłkarzem. W słynnej Chelsea Londyn doskonale grał na lewej obronie, a z reprezentacją Rumunii dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata (USA, 1994 r.). Kiedy przechodził do Wisły, oczekiwano od niego wielkich sukcesów. Skończyło się na wstydzie.

Na wieczornej konferencji prasowej działacze Wisły, być może, powiedzą, kto zastąpi Petrescu.