Kiedy piłkarze Lechii i Pogoni wychodzili z szatni na boisko przed meczem Pucharu Polski, w stronę zawodników ze Szczecina poleciał grad bananów. Przez cały mecz kibice gospodarzy, gdy
przy piłce był któryś z czarnoskórych piłkarzy gości, naśladowali małpy. W 20. minucie szalikowcy powtórzyli akcję z bananami. Najbardziej ucierpiał wtedy lewy obrońca Pogoni - Daniel,
który wrzucał piłkę z autu w pobliżu miejsca, gdzie siedzieli rasiści z Gdańska.
"Będziemy robili wszystko, żeby takie sytuacje się nie powtórzyły. Ale przecież nie możemy wydać nakazu, aby przed wejściem na stadion ochroniarze odbierali kibicom banany"
- mówi dyrektor Lechii Błażej Jenek.
Jaka kara czeka Lechię? W tym roku władze światowego futbolu wprowadziły nowe, bardzo ostre zapisy o walce z rasizmem. Klubowi można odjąć trzy punkty, sześć za recydywę, a za następne
incydenty - usunąć z rozgrywek. Co zrobi PZPN? "Będzie wysoka kara finansowa lub odebranie punktów" - zdradza Eugeniusz Kolator, wiceprezes PZPN.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.