Hokeiści w zawodowej lidze NHL odetchnęli z ulgą. Już nie muszą się bać, że wrócą do domu bez zębów lub z podbitym okiem. Największy zadymiarz, skrzydłowy Toronto Maple Leafs - Tie Domi, idzie na emeryturę.
Niemal w każdym meczu Domi dostawał naganę. Przeważnie za bójki. "Nieważne jak. Ważne, żeby odnotowali cię w historii" - ironizował hokeista, który na ławce kar przesiedział w sumie 3 515 minut. To trzeci wynik w statystykach NHL. Lepsi byli tylko Dale Hunter (3 565) oraz nazywany Tygrysem Dave Williams (3 966).
Z bójek słynął również grający w NHL Krzysztof Oliwa. Naszemu zawodnikowi daleko jednak do sławnych kolegów. W porównaniu do nich jest łagodny jak baranek. Polski hokeista uzbierał na swoim koncie tylko 1447 karnych minut.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|