Tydzień temu Zakład Sieci Cieplnej wyłączył ciepłą wodę na obiekcie ŁKS. Dostawca miał dość rosnących długów, które sięgają niemal 300 tys. zł. Prezesi pierwszoligowego zespołu nie mają z czego zapłacić, bo klubowa kasa jest pusta. Ale znaleźli rozwiązanie. Szefowie łódzkiej drużyny poszli po pomoc do urzędu miasta.
Wiceprezydent Maria Maciaszczyk przekonała prezesa ZEC, by włączył ciepłą wodę i odroczył spłacanie długów. "Zdajemy sobie sprawę, że to wyjście tymczasowe" -
mówi Mirosław Wróblewski, wiceprezes ŁKS. Jeśli klub nie znajdzie wkrótce pieniędzy na spłatę długu, to smród z szatni znów zagości w domach piłkarzy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.