Według sanockiego trenera Ryszarda Federkiewicza, Leo Beenhakker, by wygrać z Portugalią, musi:
- Postawić na Tomasza Frankowskiego, bo kto ma strzelać gole, jak nie on?
- Zrezygnować z Jerzego Dudka, bo gorszych szmat od niego, to na trzecioligowych boiskach bramkarze nie puszczają.
- Powołać do kadry tych piłkarzy, którzy są w formie. Bo za zasługi to ma się miejsce na cmentarzu.
- Dać szansę młodym piłkarzom. Oni mają dużo chęci do walki i wkładają w nią serce.
- Otworzyć przed kibicami bramy stadionów, gdzie trenuje reprezentacja, bo to w końcu dla nich grają piłkarze.
A jak trener Stali osiągnął sukces? "To proste. Powiedziałem moim chłopakom, że Legia to tacy sami ludzie, tylko trochę więcej zarabiają" - śmieje się dziś Ryszard Federkiewicz.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.