Polska wkrótce zagra z wielką Portugalią. I potrzebuje cudu. A sprawić go może dziś tylko trener Stali Sanok, bo jego klub wczoraj cudownie ograł mistrza Polski. Dziennik.pl namówił go, by doradził selekcjonerowi reprezentacji Leo Beenhakkerowi.
Według sanockiego trenera Ryszarda Federkiewicza, Leo Beenhakker, by wygrać z Portugalią, musi:
- Postawić na Tomasza Frankowskiego, bo kto ma strzelać gole, jak nie on?
- Zrezygnować z Jerzego Dudka, bo gorszych szmat od niego, to na trzecioligowych boiskach bramkarze nie puszczają.
- Powołać do kadry tych piłkarzy, którzy są w formie. Bo za zasługi to ma się miejsce na cmentarzu.
- Dać szansę młodym piłkarzom. Oni mają dużo chęci do walki i wkładają w nią serce.
- Otworzyć przed kibicami bramy stadionów, gdzie trenuje reprezentacja, bo to w końcu dla nich grają piłkarze.
A jak trener Stali osiągnął sukces? "To proste. Powiedziałem moim chłopakom, że Legia to tacy sami ludzie, tylko trochę więcej zarabiają" - śmieje się dziś Ryszard Federkiewicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|