W kolarskim sprincie nie ma czasu na taktykę. Zawodnicy pędzą na złamanie karku z zawrotną szybkością. Średnia prędkość Cancellary na odcinku 50,61 km to 51 kilometrów na godzinę. Szwajcar pojechał najszybciej ze wszystkich zawodników.
Na mecie zwycięzca szalał ze szczęścia. Zlał szampanem stojących na podium kolegów z góry na dół. "To był dla mnie wyjątkowy rok. Zakończyć sezon zwycięstwem w tak ważnym wyścigu to wspaniałe uczucie" - powiedział złoty medalista. Największym przegranym wyścigu jest Australijczyk Michael Rogers. Trzykrotny mistrz świata zajął dopiero ósme miejsce.