"Stanko Svitlica, kocha Cię cała stolica" - śpiewali w 2002 roku kibice Legii. Teraz były idol Warszawy chce przejść do krakowskiej Wisły, największego rywala stołecznego klubu. Dlaczego? Jest ulubieńcem nowego szkoleniowca krakowian, Dragomira Okuki.
Były król strzelców polskiej ekstraklasy od lipca jest bezrobotny. Do Krakowa chce go sprowadzić nowy trener Wisły. Mimo że Svitlicy ostatnio nie wiodło się najlepiej, piłkarz czuje się na siłach, żeby znowu walczyć o mistrzostwo Polski. "Jak trafię do Wisły, znowu strzelę najwięcej bramek w całej lidze" - powiedział "Faktowi" piłkarz.
Sprawa transferu do Krakowa może się wyjaśnić w każdej chwili. Serb zdaje sobie sprawę, że jak założy koszulkę Wisły, straci kibiców w Warszawie. "Trudno, takie jest życie. Piłka nożna to mój zawód. Czekałem i czekałem, ale z Legii nikt do mnie nie zadzwonił. A Polska mi się podoba, chcę tu wybudować dom i zamieszkać na stałe" - rozmarzył się Svitlica.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|