Siedmiokrotny zwycięzca Tour de France po zakończeniu kariery kolarskiej szuka kolejnych wyzwań. Jak przystało na mistrza i człowieka o silnej woli, Armstrong stawia sobie ambitny cel - chce dobiec do mety listopadowego maratonu najpóźniej godzinę po zwycięzcy.
Na razie Lance ostro trenuje. Każdego dnia, mimo morderczego upału, przebiega kilkanaście kilometrów. "To bardziej wyczerpujący trening, niż myślałem" - mówi były kolarz, który jeden z treningów przeprowadził w centrum Nowego Jorku.