Eli Papouchado, bogacz z Izraela, wchodzi w futbol. Krezus szukał dobrej inwestycji i znalazł. Wykupił udziały w angielskim klubie piłkarskim West Ham United. Bez ogródek mówi, że zrobił to tylko dla pieniędzy.
West Ham United lata świetności ma dawno za sobą. Od kilku sezonów słabo grają w lidze, a na mecze drużyny przychodzi coraz mniej ludzi. Teraz ma być już tylko lepiej. Eli Papouchado nie został jednak przyjęty jak zbawca klubu. Kibice boją się, że za kilka lat zostawi "Młoty" w jeszcze gorszej sytuacji.
Bogacz z Izraela wyłożył 100 milionów funtów, żeby spłacić długi West Hamu. "Za kilka lat będziemy silną ligową ekipą. Wierzę, że klub zacznie na siebie zarabiać i moja inwestycja się opłaci. Nie wyrzucam pieniędzy w błoto. Na wykupie West Hamu chcę tylko zyskać!" - powiedział izraelski milioner.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|