Wariat z Rumunii przez cały mecz wkurzał się na arbitrów. Każda decyzja sędziego była jego zdaniem zła. Nie mógł pogodzić się z tym, że jego drużyna choć wygrywała 3:0, tylko zremisowała. Po meczu wyzywał wszystkich: swoich piłkarzy, trenera, właściwie każdego, kogo napotkał na swej drodze. Ale z atakiem na sędziów grubo przesadził.

Za ten wybuch gniewu zapłaci 4 tysiące dolarów kary. A do tego dostał zakaz przychodzenia na mecze swojego klubu przez trzy miesiące. Tej decyzji pewnie też nie przyjmie ze spokojem...