W ostatnich trzech sezonach Polak bronił barw Phoenix Suns, New Orleans Hornets oraz Houston Rockets. Ale zamiast grać w NBA, wybiegał na parkiet tylko podczas treningów i rozgrzewki.

O tym, że Lampe gra w kosza tylko dla kasy, kibice mogli przekonać się całkiem niedawno. Trener reprezentacji Polski powołał go na eliminacje mistrzostw Europy. I co? Koszykarz w nosie miał biało-czerwone barwy! Szukał sobie kolejnego klubu w Ameryce. Ale nie znalazł i teraz szuka szczęścia w Rosji.

Przenosi się tam tylko po to, żeby wreszcie zacząć grać. „Mogłem iśc do Chicago Bulls, ale nie chcę całej kariery przesiedzieć na ławce rezerwowych. W Dynamo dostanę szansę gry” - tłumaczy swoją decyzję Lampe.