Bednarek już ostrzył sobie zęby na ciepłą posadkę w futbolowej centrali. Prezesurę miał właściwie w kieszeni, bo załatwił mu to sam Lepper. Bo wódz, od kiedy dorwał się do rządzenia, próbował obsadzać swoimi ludźmi cokolwiek i gdziekolwiek się da.
Niestety, kiedy wicepremier wyleciał z rządu, poseł stracił jakiekolwiek szanse.
Bednarkowi nie pomoże też z pewnością przyjaźń z Ryszardem F., słynnym "Fryzjerem", który przez lata - jak twierdzi prokuratura - ustawiał mecze w I i II lidze.