Dziennik Gazeta Prawana logo

Michał Listkiewicz: Odejdę za miesiąc!

12 października 2007, 13:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Musimy się z nim jeszcze pomęczyć. I to przez cały miesiąc. Michał Listkiewicz na dzisiejszym zebraniu w Polskim Związku Piłki Nożnej nie podał się do dymisji. "Ale odejdę 27 października"- zapowiedział.

A tak się skarżył, a tak narzekał. "Jestem zaszczuty. Moja rodzina jest prześladowana, dostaję telefoniczne groźby, ktoś zdewastował grób mojej matki" - mówił. Ale z dymisją poczeka jeszcze miesiąc, do walnego zgromadzenia PZPN. Wtedy odejdzie.

Rządy "Listka" na fotelu prezesa PZPN trwają od siedmiu lat. I z każdym rokiem polska piłka chyli się coraz bardziej ku upadkowi. Korupcja w światku sędziowskim, handel wynikami meczów, skandaliczne wyniki polskich piłkarzy, bandytyzm na trybunach i brak stadionów - to efekty jego prezesowania w PZPN.

Listkiewiczowi zaczął palić się grunt pod nogami, gdy prokuratura zabrała się za piłkarskich aferzystów. Areszty zapełniły się sprzedajnymi sędziami i nieuczciwymi szefami klubów. W aferę korupcyjną w polskiej piłce zamieszanych jest już ponad 40 osób.

"Ostatnie dni ubiegłego tygodnia mnie dobiły" - deklarował "Listek". Polską piłkę dobija siedem lat rządów prezesa PZPN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj