Dziennik Gazeta Prawana logo

Ronaldo nie gra, bo jest... za gruby

12 października 2007, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kłopoty z wagą to problem nie tylko kobiecy. Gwiazdor Realu Madryt - Ronaldo - nie mógł w swoje 30. urodziny zjeść ani kawałka tortu. Dlaczego? Brazylijski piłkarz musi dbać o linię, bo inaczej jego trener, Fabio Capello, nie wpuści go na boisko.

Nikt nie chce zdradzić, w którym miejscu zatrzymuje się wskazówka, gdy na wadze staje Ronaldo. To tajemnica strzeżona niemal tak samo jak lista agentów CIA. Mimo że piłkarz jest na diecie, to i tak kibice Realu nadal wołają na niego "El gordo", czyli "grubas". "Jak się na niego patrzy, to z postury bardziej przypomina sumokę niż piłkarza" - śmieje się jeden z fanów.

Brazylijczyk na treningach haruje jak wół. Pot się z niego leje, ale Ronaldo nie odpuszcza. Trenuje jak nigdy dotąd, jednak na Capello nie robi to wrażenia. Włoch dał Ronaldo zadanie do wykonania. "Zrzucisz sześć kilo, albo o grze możesz zapomnieć" - zapowiedział. Podobno napastnikowi Realu do zgubienia zostały już tylko dwa zbędne kilogramy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj