Kłopoty z wagą to problem nie tylko kobiecy. Gwiazdor Realu Madryt - Ronaldo - nie mógł w swoje 30. urodziny zjeść ani kawałka tortu. Dlaczego? Brazylijski piłkarz musi dbać o linię, bo inaczej jego trener, Fabio Capello, nie wpuści go na boisko.
Nikt nie chce zdradzić, w którym miejscu zatrzymuje się wskazówka, gdy na wadze staje Ronaldo. To tajemnica strzeżona niemal tak samo jak lista agentów CIA. Mimo że piłkarz jest na diecie, to i tak kibice Realu nadal wołają na niego "El gordo", czyli "grubas". "Jak się na niego patrzy, to z postury bardziej przypomina sumokę niż piłkarza" - śmieje się jeden z fanów.
Brazylijczyk na treningach haruje jak wół. Pot się z niego leje, ale Ronaldo nie odpuszcza. Trenuje jak nigdy dotąd, jednak na Capello nie robi to wrażenia. Włoch dał Ronaldo zadanie do wykonania. "Zrzucisz sześć kilo, albo o grze możesz zapomnieć" - zapowiedział. Podobno napastnikowi Realu do zgubienia zostały już tylko dwa zbędne kilogramy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|