Nikt nie chce zdradzić, w którym miejscu zatrzymuje się wskazówka, gdy na wadze staje Ronaldo. To tajemnica strzeżona niemal tak samo jak lista agentów CIA. Mimo że piłkarz jest na diecie, to i tak kibice Realu nadal wołają na niego "El gordo", czyli "grubas". "Jak się na niego patrzy, to z postury bardziej przypomina sumokę niż piłkarza" - śmieje się jeden z fanów.
Brazylijczyk na treningach haruje jak wół. Pot się z niego leje, ale Ronaldo nie odpuszcza. Trenuje jak nigdy dotąd, jednak na Capello nie robi to wrażenia. Włoch dał Ronaldo zadanie do wykonania. "Zrzucisz sześć kilo, albo o grze możesz zapomnieć" - zapowiedział. Podobno napastnikowi Realu do zgubienia zostały już tylko dwa zbędne kilogramy.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.