Mało brakowało, a byłaby tragedia. Podczas lekkoatletycznych zawodów w Brazylii sędzia liniowa została trafiona oszczepem. Dosłownie! Ostrze przebiło kobiecie stopę. Aż strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby Lia Mara Lourenco dostała w głowę lub brzuch.
Kobieta chciała być jak najbliżej miejsca, w którym - po rzucie jednego z zawodników - lądował oszczep. Niestety, dzida - zamiast wbić się w ziemię - przebiła stopę sędziny. Kobieta od razu padła, jakby ją poraził piorun.
Szczęście w nieszczęściu od stopy do pięty tylko centymetry, a wszyscy pamiętamy, co przytrafiło się Achillesowi...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|