Największym wyzwaniem dla teamów Formuły 1 są właśnie wyścigi poza Europą, kiedy trzeba przetransportować cały sprzęt. Pierwsze samoloty poleciały do Azji tydzień temu. W weekend do Szanghaju przyjechali kierowcy. Dziś na miejsce dotrą ostatnie pakunki. Wyposażenie dla jednego zespołu waży aż 32 tony! Trochę mniej kilogramów trzeba przewieźć, gdy cyrk F1 porusza się po Europie.
Wyścigowe bolidy latają ogromnymi odrzutowcami - boeingami 747. Do tego narzędzia, koła i wyposażenie pitstopów. Ale przewożone są też rzeczy niezwiązane z samochodami - ekspresy do kawy, odkurzacze i... po kilka tysięcy papierowych serwetek z logo zespołu - informuje "Fakt".
W Chinach jest już Robert Kubica. Ogromna popularność, jaką się tam cieszy, zaskoczyła jego samego. Gdy zespół BMW Sauber zorganizował pokazową jazdę Polaka po ulicach Szanghaju, jego popisy oglądało kilkadziesiąt tysięcy osób!