Dziennik Gazeta Prawana logo

Wisła gra dalej, a Legia odpadła z Pucharu UEFA

12 października 2007, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze Wisły Kraków uratowali honor polskiego futbolu! Drużyna spod Wawelu wygrała z Iraklisem Saloniki 2:0. Dzięki temu awansowała do grupowej fazy Pucharu UEFA. Ta sztuka nie udała się Legii Warszawa, która w kiepskim stylu przegrała z Austrią Wiedeń 0:1.

Po blamażu reprezentacji Polski na mundialu w Niemczech i meczach eliminacyjnych do mistrzostw Europy, dziś znów zobaczyliśmy żałosne popisy w wykonaniu naszych piłkarzy. Tym razem skompromitowała się Legia Warszawa.

Przed dwoma tygodniami mistrzowie Polski zremisowali z Austrią 1:1. Kibice stołecznej jedenastki wierzyli, że w rewanżu ich ulubieńcy będą w stanie strzelić zwycięskiego gola, który da upragniony awans. Mylili się. Piłkarze z Warszawy w całym meczu nie przeprowadzili nawet jednej składnej akcji.

Na osłodę pozostaje nam cieszyć się z awansu Wisły. Choć piłkarze „Białej Gwiazdy wystawili nas na wielką próbę nerwów. Dopiero trzy minuty po upływie regulaminowych 90. bramkę dla krakowian zdobył Nikola Mijailović. Gol serbskiego piłkarza doprowadził do dogrywki (w pierwszym meczu Iraklis wygrał 1:0). W niej na 2:0 podwyższył Mauro Cantoro i tym samym zapewnił polskiej drużynie awans.

Po kilku latach niemocy Wisła wreszcie zagra w fazie grupowej Pucharu UEFA. Teraz kibice krakowskiego klubu ściskają kciuki, by w losowaniu ich drużyna trafiła na atrakcyjnych rywali. Fani marzą o podziwianiu wielkich gwiazd. Natomiast skarbnik klubu liczy na duże wpływy z biletów i transmisji telewizyjnych.

Iraklis Saloniki - Wisła Kraków 0:2
(0:0)
Bramka: Mijailović 90+3, Cantoro 100

Austria Wiedeń - Legia Warszawa 1:0 (0:0)
Bramka: Wallner 65

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj