Po blamażu reprezentacji Polski na mundialu w Niemczech i meczach eliminacyjnych do mistrzostw Europy, dziś znów zobaczyliśmy żałosne popisy w wykonaniu naszych piłkarzy. Tym razem
skompromitowała się Legia Warszawa.
Przed dwoma tygodniami mistrzowie Polski zremisowali z Austrią 1:1. Kibice stołecznej jedenastki wierzyli, że w rewanżu ich ulubieńcy będą w stanie strzelić zwycięskiego gola, który da
upragniony awans. Mylili się. Piłkarze z Warszawy w całym meczu nie przeprowadzili nawet jednej składnej akcji.
Na osłodę pozostaje nam cieszyć się z awansu Wisły. Choć piłkarze „Białej Gwiazdy” wystawili nas na wielką próbę nerwów. Dopiero trzy minuty po upływie regulaminowych
90. bramkę dla krakowian zdobył Nikola Mijailović. Gol serbskiego piłkarza doprowadził do dogrywki (w pierwszym meczu Iraklis wygrał 1:0). W niej na 2:0 podwyższył Mauro Cantoro i tym samym
zapewnił polskiej drużynie awans.
Po kilku latach niemocy Wisła wreszcie zagra w fazie grupowej Pucharu UEFA. Teraz kibice krakowskiego klubu ściskają kciuki, by w losowaniu ich drużyna trafiła na atrakcyjnych rywali. Fani
marzą o podziwianiu wielkich gwiazd. Natomiast skarbnik klubu liczy na duże wpływy z biletów i transmisji telewizyjnych.
Iraklis Saloniki - Wisła Kraków 0:2 (0:0)
Bramka: Mijailović 90+3, Cantoro 100
Austria Wiedeń - Legia Warszawa 1:0 (0:0)
Bramka: Wallner 65