Tego jeszcze nie było! Obrońca Unii Janikowo Wojciech Jarmuż w spotkaniu II ligi z Miedzią Legnica dostał czerwoną kartkę w 18. sekundzie! Dlaczego? Bo brutalnie sfaulował pomocnika gości, Macieja Bielskiego. Z pewnością przejdzie do historii polskiej piłki nożnej...
Głupie zagranie obrońcy z Janikowa zaskoczyło nawet kibiców. "Jak można tak osłabić drużynę zaraz po pierwszym gwizdku?" - pytali z niedowierzaniem fani. Obrońca Unii podawał piłkę do bramkarza. Nagle zza pleców wyskoczył napastnik gości. Jarmuż złapał go w pół przed polem karnym, bo nie chciał, żeby zdobył gola. Sędzia nie miał litości. Natychmiast wyrzucił brutala z boiska.
Po tym ciosie zawodnicy Unii już się nie podnieśli. Stracili bramkę z rzutu wolnego i zostali rozgromieni 5:1! "Nie będę rozpamiętywał tej sytuacji, bo gdybym to robił, powinienem zakończyć karierę. Takie jest życie" - powiedział po meczu winowajca.
Za swoją głupotę Wojciech Jarmuż zapłaci od 100 do 500 złotych kary i nie zagra w następnym meczu swojej drużyny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|