Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica: Decyzję podjąłem ja i zespół

12 października 2007, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"To była wspólna decyzja - moja i zespołu" - zdradza Robert Kubica. Nasz kierowca podczas wyścigu o Grand Prix Chin za wcześnie zmienił opony. Przez to, zamiast walczyć o podium, wypadł z pierwszej dziesiątki. "Zaryzykowaliśmy, cóż nie udało się" - mówi Polak.

"Tak bywa - jeśli zaryzykujesz i się uda, to jesteś bohaterem. Jeśli nie... to jesteś zerem. To właśnie sport. Przyjechaliśmy tutaj, żeby dać z siebie wszystko, a do tego czasem trzeba ryzykować. Tym razem się nie udało" - mówi polski kierowca.

"Gdy Robert zjechał do boksu po 24. (okrążeniu), byliśmy świadomi ryzyka. Zgodziliśmy się z Robertem i założyliśmy opony na suchą nawierzchnię. Popełniliśmy błąd. Tor był mokry. Opony od razu się ochłodziły i straciły przyczepność" - wyjaśnia dyrektor techniczny teamu BMW Sauber, Willy Rampf.

W kolejnym Grand Prix Kubica ma nadzieję na kolejne wejście do pierwszej dziesiątki podczas kwalifikacji, a potem na wysokie miejsce w wyścigu. "Nasza forma podczas Grand Prix Chin pokazuje, że jest szansa na zdobycie punktów w dwóch ostatnich wyścigach sezonu - w Japonii i Brazylii" - zakończył 21-letni zawodnik.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj