To nieprawda, że drużyna musi mieć trenera. Udowodnili to piłkarze FC Sion. Do przerwy przegrywali w meczu o Puchar Szwajcarii z drugoligowym zespołem Chaux-de-Fonds 0:1. Na drugą część meczu wyszli bez trenera. Strzelili trzy gole i wygrali spotkanie.
44-letni Argentyńczyk Nestor Clausen tak się wściekł na swoich piłkarzy, że po pierwszej połowie zrezygnował z pracy. Mistrz świata z 1986 roku, zamiast iść do
szatni i ustalić taktykę na drugą część gry, poszedł do domu.
Jednak piłkarze wcale się nie zmartwili, że opuścił ich trener. Szybko zrobili naradę i wyszli ponownie na boisko. A było to istne wejście smoka. W ciągu kilku minut strzelili trzy gole i awansowali do kolejnej rundy Pucharu Szwajcarii.
Jednak piłkarze wcale się nie zmartwili, że opuścił ich trener. Szybko zrobili naradę i wyszli ponownie na boisko. A było to istne wejście smoka. W ciągu kilku minut strzelili trzy gole i awansowali do kolejnej rundy Pucharu Szwajcarii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|