W niemieckim Oberhofie Adam Małysz powalczy o zwycięstwo w ostatnim konkursie letniej Grand Prix. W kwalifikacjach zajął ósme miejsce. Ale stać go na dużo dalsze skoki. Sędziowie obniżyli belkę startową, bo bali się, że Małysz przeskoczy skocznię!
W kwalifikacjach najlepsi byli Norwegowie. Anders Bardal i Bjoern Einar Romoeren nie mieli sobie równych. Obaj poszybowali 137,5 metra! Nikt im nie dorównał. I trudno się dziwić. Taka odległość to tylko pół metra mniej niż rekord skoczni. Trzeci był Austriak Wolfgang Loitzl.
Małysz skoczył 131 metrów i zajął ósme miejsce. W jutrzejszym konkursie nie będzie jedynym Polakiem. Naszych barw będzie bronić także Stefan Hula, który uzyskał 124,5 metra. Dało mu to 32. miejsce w kwalifikacjach.
Pozostali Polacy, Rafał Śliż i Kamil Stoch, nie awansowali do konkursu. Pierwszy z nich zajął ostatnie miejsce ze wszystkich zawodników, a drugiego zdyskwalifikowano. Skoki Małysza i Huli będą mogli oglądać tylko z trybun.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|