Adam Małysz może być królem lata! Dziś o godz. 15 w niemieckim Oberhofie ostatni konkurs letniego Grand Prix w skokach narciarskich. Polak jest liderem i ma wielką szansę, by po raz trzeci w karierze wygrać te zawody. Za zwycięstwo w dzisiejszym konkursie może zgarnąć ponad 6 tys. złotych.
Poniedziałkowe kwalifikacje wygrał Norweg Andreas Bardal (137,5 m). Tyle samo uzyskał jego rodak Björn Einar Romören, ale miał niższą notę za
styl. Trzeci był najgroźniejszy rywal Małysza, Austriak Wolfgang Loitzl (137 m), który traci do Polaka 8 pkt.
Małysz, który wygrał sobotni konkurs w Klingenthal, był ósmy (131 m), ale przed jego skokiem obniżono rozbieg. Na ostatnie zawody letniego GP zjechała jednak do Niemiec cała czołówka światowa z Małyszem, Janne Ahonenem, Thomasem Morgensternem i Andreasem Koflerem. Jest też Czech Jakub Janda, zdobywca Pucharu Świata. O zwycięstwo nie będzie więc łatwo, ale nasz skoczek jest w dobrej formie. Z sześciu startów w letnim GP wygrał aż trzy.
Do dzisiejszego konkursu zakwalifikował się też Stefan Hula (był 32. - 124,5 m).
Małysz, który wygrał sobotni konkurs w Klingenthal, był ósmy (131 m), ale przed jego skokiem obniżono rozbieg. Na ostatnie zawody letniego GP zjechała jednak do Niemiec cała czołówka światowa z Małyszem, Janne Ahonenem, Thomasem Morgensternem i Andreasem Koflerem. Jest też Czech Jakub Janda, zdobywca Pucharu Świata. O zwycięstwo nie będzie więc łatwo, ale nasz skoczek jest w dobrej formie. Z sześciu startów w letnim GP wygrał aż trzy.
Do dzisiejszego konkursu zakwalifikował się też Stefan Hula (był 32. - 124,5 m).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|