Już wszystko jasne. Agnieszka Radwańska odpadła z turnieju WTA w Luksemburgu, bo była przeziębiona. Polska tenisistka przyznała się, że czuła się fatalnie. Miała gorączkę i męczył ją kaszel.
Waleczna Polka zaskoczyła cały tenisowy świat. Pokonała dwie wielkie gwiazdy: Amerykankę Venus Williams i Rosjankę Jelenę Dementiewą. Już wtedy czuła się zmęczona. Choroba zaczynała się do niej mocno dobierać. W półfinale z Włoszką Francescą Schiavone nie miała już sił.
"Gdybym nie startowała w eliminacjach, to czułabym się znacznie lepiej" - powtarzała 17-letnia Polka. Ale tak naprawdę w odniesieniu jeszcze większego sukcesu przeszkodziła jej choroba. Cierpiała, ale walczyła dalej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|