Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski bokser trafił do szpitala po przegranej walce

12 października 2007, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To była najważniejsza walka w karierze Macieja Zegana. Gdyby wygrał, miał dostać szansę walki o mistrzostwo świata! Ale nie udało się. Nasz pięściarz przegrał na punkty z Amerykaninem Nate'm Campbellem. Mało tego! Polak został tak mocno pobity, że ze złamanym nosem i mnóstwem siniaków musiał pojechać do szpitala.

Porażka Zegana to nie przypadek. Był dużo wolniejszy i słabszy od swojego rywala. ""Amerykański pięściarz wygrał wszystkie rundy" - mówił komentujący walkę w studiu telewizyjnym medalista mistrzostw świata i Europy, Grzegorz Skrzecz. Polak nie walczył seriami, boksował niecelnie. Co chwilę padał na deski.

Kilkadziesiąt minut po ogłoszeniu wyniku, nasz bokser był już w szpitalu w Chicago. Lekarze zszyli mu rozcięty łuk brwiowy i opatrzyli wszystkie rany. Woda utleniona lała się strumieniami. Po takiej porażce Zegan nieprędko dojdzie do siebie.

To druga porażka Polaka w zawodowej karierze. Ma na swoim koncie 37 zwycięstw. Campbell odniósł 29. wygraną. Do tej pory pięć razy schodził z ringu jako pokonany. Prawdopodobnie na początku 2007 roku Amerykanin stanie do walki o mistrzostwo świata IBF.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj