Nasi piłkarze wrócili z Kazachstanu w niedzielę o godz. 6.00. Selekcjoner nie dał jednak piłkarzom zbyt długo odpoczywać. Już o godz. 10.00 drużyna miała lekki rozruch. Uczestniczyli w
nim wszyscy kadrowicze. Do zespołu dołączył Jacek Krzynówek. Zawodnik VfL Wolfsburg wyleczył kontuzję i przyjechał na zgrupowanie przed meczem z Portugalią.
Do kadry dołączył także trener bramkarzy Andrzej Dawidziuk. Szkoleniowiec przed kilkoma dniami opuścił reprezentację, ale po rozmowie z Beenhakkerem powrócił. "Uznaliśmy, że moja
obecność tutaj będzie dla wszystkich korzystna, zarówno dla piłkarzy, jak i dla mnie" - powiedział Dawidziuk.
Po rozruchu piłkarze mieli dwie godziny na odsypianie długiej podróży. Później dostali od trenera Beenhakkera czas wolny do końca dnia. Zawodnicy mogą go spędzić jak chcą. Większość
pojechała do Frankfurtu. Do hotelu mają wrócić przed godziną 23.00.
Przygotowania do meczu z Portugalią ruszą w poniedziałek. Tego dnia o godz. 17.00 kadrowicze odbędą ostatni trening w Muehlheim. We wtorek o godz. 10.20 odlecą z Niemiec od Katowic. Środowe
spotkanie odbędzie się na stadionie Śląskim w Chorzowie.