Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy tenisiści mogą zgarnąć dużo pieniędzy

12 października 2007, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W tym roku na kortach zarobili już 300 tys. dolarów (900 tys. zł). Ale do pełni szczęścia brakuje im jeszcze występu w turnieju tenisowym Masters Cup. Jeśli nasi debliści - Mariusz Fyrstenberg i Mariusz Matkowski - utrzymają do końca sezonu ósmą pozycję w światowym rankingu, to pojadą na prestiżowy turniej do Szanghaju.

Polacy zgromadzili do tej pory 395 punktów i o 19 "oczek" wyprzedzają szwedzko-australijski duet Simon Aspelin - Todd Perry. Żeby wziąć udział w Masters Cup, nie mogą spaść niżej. Tylko najlepsza ósemka deblistów zagra w turnieju w Szanghaju. A jest o co walczyć. W Azji tenisiści podzielą między siebie 3,7 mln dolarów (11,1 mln zł).

Dziś nasi tenisiści mają szanse na poprawienie swojego dorobku. Zagrają w pierwszej rundzie turnieju w Wiedniu, a ich rywalami będą Austriacy Martin Fischer i Philipp Oswald.

W tym roku Fyrstenberg i Matkowski odnieśli jedno zwycięstwo w turnieju ATP (w Bukareszcie) i przegrali cztery inne mecze finałowe. W ostatnim tygodniu dotarli do półfinału turnieju halowego w Metz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj