Dziennik Gazeta Prawana logo

Portugalscy piłkarze nie wydziwiali w hotelu

12 października 2007, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie wszystkie gwiazdy są rozkapryszone. Portugalscy piłkarze, którzy przyjechali na mecz z naszą reprezentacją, wielkich wymagań nie mają. W hotelu poprosili tylko o pokój do masażu, pomieszczenie do przechowania bagażu i miejsce do relaksu.

Czwarta drużyna świata zamieszkała w katowickim hotelu "Monopol". Portugalczycy mieli standardowe wymagania. Na specjalne wygody może liczyć tylko ich trener. Luiz Felipe Scolari zamieszkał w kilkudziesięciometrowym apartamencie. Do swojej dyspozycji ma wielkie łóżko z baldachimem i olbrzymią łazienkę z podgrzewaną podłogą. W przestronnym wnętrzu na podłogach skóry z zebr, klimatyzacja, internet i olbrzymia łazienka.

Goście już wcześniej przysłali do Katowic swoje oczekiwania co do hotelowej kuchni. Jak wszyscy sportowcy, duży nacisk kładą na węglowodany, ryby i owoce. Potrawy przygotowują hotelowi kucharze, ale nad wszystkim czuwa człowiek nazywany przez Portugalczyków szefem. Pracowników "Monopolu" zaskoczył tylko fakt, że zespół przyjechał do Polski z własnym ekspresem do kawy. To podobno niezwykła maszyna, która przynosi naszym gościom szczęście.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj