Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskiego boksera na lotnisku witała orkiestra

12 października 2007, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tak się wita mistrza! Tłum kibiców z transparentami, kapela z rodzinnych Gilowic oraz rodzina czekała na Tomasza Adamka, który dziś wylądował na lotnisku w Krakowie-Balicach. Bokserski mistrz świata wrócił z Chicago po wygranej walce z Paulem Briggsem.
Adamek na długo nie wrócił do kraju. Już za dwa tygodnie musi wracać do USA, negocjować sprawę kolejnej walki, która ma się odbyć na przełomie grudnia i stycznia. "W Ameryce są zachwyceni moją walką. Nie schodzę z ekranów telewizorów. Wczoraj cały dzień powtarzali pojedynek z Briggsem" - cieszy się bokser.

Polak otworzył sobie drzwi do wielkiej kariery w Stanach Zjednoczonych. Już są rozmowy o kontrakcie z telewizją HBO. "Kibice w USA kochają, gdy się walczy do końca, gdy się wstaje, gdy się leje krew. W walce z Briggsem co prawda to ja byłem więcej poobijany, ale zadałem około 300 ciosów więcej i wygrałem bezdyskusyjnie. Chciałbym w styczniu znów stanąć w ringu. Teraz jednak należy mi się odpoczynek, gdyż nie byłem w domu prawie 10 tygodni" - zakończył nasz mistrz.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj