Dolcan Ząbki wygrał z Mazurem aż 8:1. "On jest chyba ślepy albo wziął w łapę. To, co wyprawiał, w głowie się nie mieści" - mówił o pracy sędziego Listkiewicza jeden z kibiców gości. Według niego syn prezesa PZPN nie podyktował dla Mazura dwóch ewidentnych rzutów karnych i co chwila mylił się na korzyść piłkarzy Dolcana.
Po ostatnim gwizdku z pretensjami do Listkiewicza ruszyli piłkarze Mazura. Przerażony sędzia wezwał ochronę i pod eskortą uciekł z boiska. Kibice jeszcze długo po zakończeniu meczu pod klubowym budynkiem bluzgali na młodego arbitra. Dopiero gdy się rozeszli, syn prezesa PZPN-u wyszedł z szatni i wyjechał z Ząbek.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.