Skąd się wzięła ta suma? Według wiceprezesa Newcastle, rachunek jest prosty. Dein dodał pensję Owena podczas leczenia (103 tys. funtów tygodniowo) do strat, które klub poniesie w meczach bez kontuzjowanego piłkarza w składzie, oraz dorzucił do tego kwotę za transfer zawodnika, który mógłby Owena zastąpić (około 10 milionów funtów).
I wyszło na to, że kolano Owena, które zostało sponiewierane podczas ostatnich mistrzostw świata, jest warte fortunę. To prawdziwy rekord świata! Ale strata jest rzeczywiście spora. Owen nie gra od mundialu i wróci na boisko dopiero w przyszłym roku.
Rozmowy między klubem a federacją - dotyczące tej szokującej sumy - wciąż trwają i pewnie szybko się nie skończą. A jeśli spór nie zostanie rozstrzygnięty, to sprawą może zająć się nawet Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii.